Pielgrzymka parafialna była dla mnie wspaniałym przeżyciem, zarówno duchowym jak i emocjonalnym. Zostały zaciśnięte więzi wspólnotowe, zawiązały się przyjaźnie i ciekawe znajomości. Już po raz 5 pielgrzymowałam na Jasną Górę, ale tę pielgrzymkę zaliczam do najlepszych. Po 3 – dniowej wędrówce dotarliśmy do Jasnej Góry. Zmęczeni, ale szczęśliwi stanęliśmy przed ołtarzem Cudownego Obrazu, aby podziękować Bogu i Matce Boskiej za dotarcie do niej. Nogi spuchnięte i czerwone ( alergia – „asfaltówki” ) miały już dosyć upałów i trudów. Jednak postanowiłam przejść  na kolanach dookoła ołtarza. Dałam radę. Było to cudowne, choć trudne przeżycie. Naraz nogi przestały mnie boleć, a na wałach Jasnogórskich w trakcie Drogi Krzyżowej były lekkie, jak nowe i wcale nie czuły 3 – dniowego marszu. Pani Jasnogórska dokonała cudu. Chwała Panu i Jego Matce za to. 

              Dziękuję wszystkim za wspólne pielgrzymowanie, a zwłaszcza ks. proboszczowi za dobrą organizację i wspaniałą postawę, zarówno duszpasterską jak i prostego pielgrzyma. 

 

                                                                                                  Wdzięczna i umocniona      

                                                                                                     duchowo parafianka        

 

Wodzisław Śląski, 10.07.2012 r.

Odwiedza nas 18 gości oraz 0 użytkowników.